sie 31 2010
Twórczość własna
Czy zastanawialiście się kiedyś po co komu właściwie jest sztuka? Ani się nią nie da najeść, ani w nią ubrać, nie ochronimy się nią w chłodne dnie. A jednak trwa, bardziej albo mniej powszechna. czołowi twórcy nawet utrzymują się z tego. Wszyscy ludzie nie znani, wciąż tworzą pomimo zerowych zysków. Z jakiejkolwiek perspektywy spojrzeć na ten temat racjonalnie, nie powinna sztuka posiadać prawa bytu w doczesnych czasach. Tak przyziemnych czasach, kiedy dysputa o duszy spotyka się z lekkim uśmiechem pogardy, a dysputa o wiersze w boga, czy także o tej wiary braku mija się całkowicie z zadaniem. Pozostawiam to zagadnienie otwarte, do prześledzenia indywidualnie.
Być poetą to ciężki kawałek chleba. Borykamy się z krytyką, niezrozumieniem, w większości z brakiem zainteresowania. Jak w klatcte. Ale tych paru fanów, którzy w zdecydowanej większości przypadków sami cos tam piszą, wynagradza nam to wszystkie niedogodności. Dzięki nim zyskujemy siłę do dalszego tworzenia. To oni są naszym motorem napędowym. To dla nich piszemy coraz więcej poematów.
oni poszukują nad ranem nieśmiałego uśmiechu
leży nareszcie zapach
to drży
jej ciała preferują delikatnie was
Państwo pragniecie mojego ciała
wy nieśmiale uwielbiacie słodkii ból
nagiich włosów splecione powieki szukają nad ranem